• VCF.pl
    www.vcf.pl

    Serwis kibiców Valnecii CF

  • Newsy
  • Valencia w ćwierćfinale Copa del Rey

    Uniknięcie kompromitacji

    Jeżeli na któregoś z napastników można liczyć w tym sezonie, to na Santiego Minę. 23-latek wespół z Ferranem Torresem dołożyli ogromną cegłę, by uniknąć kompromitacji w postaci pożegnania się z Pucharem Króla przez Los Ches. Snajper rodem z Galicji zagwarantował dwie bramki, z kolei wychowanek klubu z Mestalla przy jednym z tych trafień asystował, a potem sam dołożył gola ustalając wynik meczu na 3:0.


  • Račić o krok od Tenerife

    Pomocnik bliski wypożyczenia

    Wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe pół roku Uroš Račić występował będzie w barwach Tenerife. Kluby doszły do wstępnego porozumienia w sprawie wypożyczenia pomocnika.

    Kilka dni temu dyrektor generalny Valencii, Mateu Alemany, negocjował z Tenerife warunki przenosin Serba do ekipy występującej na drugim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. Zdaniem walenckich mediów rozmowy poszły na tyle sprawnie, że Račić może przenieść się do Tenerife już w najbliższych godzinach i zdobywać cenne minuty na boisku.

    Sztab szkoleniowy z decyzją o wypożyczeniu Račicia czekał na moment, kiedy na boisko wróci Francis Coquelin. Gdy Francuz pojawił się na murawie w meczu z Valladolid było już jasne, że nic nie stoi na przeszkodzie do przenosin Serba do Tenerife.

    Serbski pomocnik trafił na Mestalla latem 2018 roku za dwa mln €. Występował on z pierwszym zespołem w pretemporadzie, jednak decyzją sztabu szkoleniowego został dołączony do drużyny rezerw. Dla Mestallety zagrał w 15 spotkaniach, zdobywając jedną bramkę.


  • Batshuayi blisko Monaco

    Przenosiny napastnika

    Michy Batshuayi sprawuje się na Mestalla znacznie poniżej oczekiwań, a cierpliwość Marcelino wobec snajpera przekroczyła już wszelkie granice. Belg poszukuje zatem nowego klubu, a według medialnych doniesień to Monaco wygrywa wyścig o wypożyczenie napastnika.

    Co prawda nie pojawił się jeszcze żaden oficjalny komunikat w tej sprawie, jednak w wywiadzie dla francuskiego Canal +, wiceprezes klubu z Monako, Vadim Vasilyev, potwierdził że belgijski napastnik zagra dla klubu z Księstwa. Zielone światło dla wypożyczenia dała również londyńska Chelsea, z której Belg trafił na rok na Mestalla. Agent piłkarza, Meissa N’Diaye, przebywa w Monako w celu dopięcia szczegółów przenosin Batshuayia.

    Wpływ na możliwe wypożyczenie do Monaco ma również osoba trenera tego zespołu – Thierry Henry będąc w sztabie szkoleniowym reprezentacji Belgii współpracował już wcześniej z Batshuayim i zapowiada, że dla jego nowej drużyny byłby ciekawym wzmocnieniem: „Znam Michy’ego z reprezentacji Belgii. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale na pewno dla nas jest interesującym zawodnikiem”.

    Michy Batshuayi został wypożyczony z Chelsea do Valencii latem 2018 roku. Od tego czasu wystąpił w barwach „Nietoperzy” w 23 spotkaniach, zdobywając trzy bramki, po jednej w lidze, Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. Nie zdołał on wywalczyć miejsca w podstawowej jedenastce, stopniowo tracąc zaufanie Marcelino.


  • OFICJALNIE: Račić w Tenerife

    Serb wypożyczony

    Valencia postanowiła, że najlepszym rozwiązaniem dla rozwoju Uroša Račicia będzie półroczne wypożyczenie do drugoligowego CD Tenerife.

    OFICJALNY KOMUNIKAT VALENCII CF:

    Valencia CF osiągnęła w poniedziałek porozumienie z CD Tenerife w kwestii wypożyczenia do kanaryjskiego klubu młodego serbskiego pomocnika, Uroša Račicia, do 30 czerwca 2019 roku.

    Wypożyczenie 20-latka nie zawiera opcji wykupu. Los Ches zawarli za to w parafowanej umowie zapis gwarantujący rosłemu pomocnikowi rozegranie określonej ilości minut w drużynie Chicharreros. Właśnie zaufanie Tenerife względem Račicia odegrało kluczową rolę w jego przenosinach, bowiem Serb miał również oferty z LaLiga.

    Igor Gluščević – agent zawodnika – w Radio Club Tenerife (Cadena SER) przyznał nawet, że były kluby skłonne zapłacić Blanquinegros do 10 mln € za definitywny transfer serbskiego gracza, jednak Valencia nie chciała się go pozbywać. Trudno jednak ocenić czy jest to prawdą.

    W tym sezonie Uroš Račić, kupiony z Crvenej Zvezdy latem za 2 mln €, rozegrał 15 spotkań (1292 minuty) w rezerwach Valencii. Miał także okazję zadebiutować w pierwszym zespole „Nietoperzy” w rewanżowym meczu Pucharu Króla z CD Ebro, kiedy przebywał na boisku przez 69 minut.


  • „Nie chcę w styczniu rezygnować z sezonu”

    Wiadomość Parejo

    Przyszłość Valencii nie wydaje się być obojętna dla jej kapitana – Daniego Parejo. Po spotkaniu z Valladolid pomocnik zamieścił motywujący wpis na Twitterze.

    Niewątpliwie największym bohaterem ostatniego spotkania był Dani Parejo. Powtarzająca się nieudolność napastników sprawiła, że pomocnik, jak na kapitana przystało, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W 71’ zdobył bramkę atomowym uderzeniem, po czym wpadł w objęcia Marcelino. To trafienie zapewniło drużynie prowadzenie, choć jak się później okazało, nie na długo.

    Po spotkaniu kapitan zamieścił motywujący wpis na Twitterze:

    Nie chcę w styczniu rezygnować z sezonu... To nie pasuje ani do mnie, ani do ducha tego zespołu. Mamy czas i dużo chęci do osiągnięcia celów. Nikt się tu nie poddaje. Wierzę w ten zespół.

    Czy dzięki temu wpisowi Valencia zacznie wygrywać? Najbliższa okazja na przełamanie już 15.01. Przeciwnikiem Sporting Gijón.


  • Valencia vs. Gijón — powołania

    Rewanż CdR na Mestalla

    Valencia stanie dziś przed szansą awansu do 1/4 finału Pucharu Króla. W gronie zawodników powołanych na rewanżowy pojedynek ze Sportingiem Gijón znalazło się miejsce dla Kangina Lee oraz Álexa Blanco. Kontuzje wykluczyły występ Guedesa, Kondogbii oraz Picciniego. Wolne otrzymał Garay, natomiast Batshuayi wciąż czeka na dopięcie przenosin do innego klubu.

    Bramkarze: Neto, Jaume;

    Obrońcy: Gabriel Paulista, Diakhaby, Gayà, Vezo, Lato;

    Pomocnicy: Coquelin, Parejo, Soler, Wass, Czeryszew, Ferran, Kangin;

    Napastnicy: Mina, Rodrigo, Gameiro, Álex Blanco.

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Valencia vs. Gijón — zapowiedź

    Walka o ćwierćfinał. I nie tylko

    Valencia utrudniła sobie życie bardzo mizernym występem na El Molinón, gdzie Sporting wygrał 2:1. Brak zwycięstwa na własnym stadionie będzie dla Los Ches pożegnaniem z Pucharem Króla i kolejnym kamyczkiem do ogródka tak Marcelino, jak i zespołu.

    Pomiędzy obydwoma ćwierćfinałowymi starciami Valencia zmierzyła się u siebie z Realem Valladolid. Po tym spotkaniu nawet część krytyków Marcelino przyznała, że ciężko winić trenera za to, że Rodrigo nie wykorzystał rzutu karnego, a Santi Mina nie trafił do pustej bramki. Oczywiście: można powiedzieć, że od tego są treningi, ale w tym przypadku nie chodzi o brak umiejętności zawodników, a o ich stan mentalny, braki koncentracji i wiary we własne umiejętności.

    Wystarczy spojrzeć na Rodrigo: Hiszpan przy stanie 0:0 postanowił poprosić Daniego Parejo, etatowego wykonawcę rzutów karnych i zawodnika rzadko mylącego się z jedenastu metrów, o oddanie mu możliwości wykonania go. Po fakcie łatwo taką rzecz napisać, wiem, ale zanim uderzył powiedziałem na głos: on tego nie strzeli. I nie strzelił. Kwestia zapeszenia? Raczej tego, że już w pierwszej połowie Rodrigo wyglądał na coraz bardziej zrezygnowanego swoimi próbami w polu karnym rywala; zmarnowane okazje nie nakręcały go pozytywnie – jedynie sprawiały, że aż widać było smutek, a być może i zrezygnowanie malujące się na jego twarzy. Wydaje mi się, że w tym wszystkim (pisząc już teraz o całym zespole) brakuje przekucia niepowodzeń w sportową złość zamiast rezygnacji.

    Parejo nie strzelał z rzutu karnego, niedługo później wykorzystał jednak podanie Carlosa Solera i wyprowadził „Nietoperze” na prowadzenie. Kapitan niemal rozpłakał się po golu i był to dla mnie moment wręcz wzruszający. Bo to nie jest tak, że zawodnicy Valencii zwyciężać nie chcą czy że grają przeciwko trenerowi. Kilku z kluczowych zawodników zespołu miało wstawić się za zostaniem Marcelino – któremu Parejo rzucił się z pobramkowej radości w ramiona – u osób decyzyjnych klubu. To niedostateczny powód, by trzymać jakiegokolwiek trenera w nieskończoność przy braku wyników, jednak jest to fundament do zmiany sytuacji.

    Innym z nich jest moim zdaniem skuteczność. Valencia jest pod tym względem najgorsza w lidze, wykorzystując zaledwie 17 z 263 strzałów w tym sezonie. Ktoś mógłby powiedzieć: strzał strzałowi nierówny. Między innymi po to powstała statystyka expected goals (xG), która mówi jasno: Valencia wykorzystuje zdecydowanie najmniej sytuacji, które powinny zakończyć się golem w całej lidze. Expected points? Gorsza tylko Huesca; Los Ches według tego modelu powinni być na trzecim miejscu w tabeli. Teksty o skuteczności nie są herezjami Marcelino czy Alemany’ego, a faktem i oceną na podstawie tych samych kryteriów, które są stosowane względem pozostałych 19 zespołów ligi. Jaki jest styl gry – wszyscy widzimy, jednak mając 32 punkty (właśnie tyle wynosi współczynnik xPTS Blanquinegros) byłoby dużo łatwiej zmienić zupełnie rozsypaną mentalność zespołu. Ba, prawdopodobnie nie byłoby wtedy czego naprawiać pod tym kątem.

    Jeśli Marcelino nie zmieni wyników, te statystyki go nie uratują. I nie będzie to nic dziwnego. Jest to jednak podstawa, obok zaufania zapracowanego w zeszłym sezonie, do dania mu szansy na przekucie wszystkich liczb w najważniejszą: tą na tablicy wyników. Dziś przed zespołem dobra okazja ku temu, by spróbować zagrać ofensywnie, odważnie, z pewnością siebie. Tylko czy będzie miało to wreszcie miejsce? Oby. Cierpliwość jest na wyczerpaniu nawet tych kibiców, którzy woleli postawić na przepracowanie tego okresu i ciągłość projektu.

    Z lotu Nietoperza

    Na pytania odpowiedział Krystian Porębski.

    Jak ocenisz grę zespołu przeciwko Valladolid?

    Gra sama w sobie nie była zła, ale powtarzamy sobie to od jakiegoś czasu i nic z tego nie wynika. To smutne, bo Valencię stać na znacznie więcej. Przeżywamy bardzo dziwny sezon, w którym wiele rzeczy trudno wytłumaczyć. Uważam, że jeżeli chodzi o postawę defensywy czy nawet środka pola niewiele możemy zarzucić. Jeżeli ofensywa nie jest w stanie zdobywać regularnie przynajmniej 2-3 goli na mecz to wyniki inne być zwyczajnie nie mogą.

    W jakim stopniu możemy winić Marcelino za tak potężną indolencję strzelecką? Z samych stuprocentowych sytuacji Valencia powinna strzelić 3-4 bramki w ostatnim meczu...

    Trudno powiedzieć, czy pół roku to wystarczający czas na zażegnanie takich problemów. Z jednej strony gra się poprawiła, z drugiej jednak tę drużynę stać na o wiele więcej. Zwyczajnie to powinno wyglądać inaczej. Jeśli jednak nie mamy żadnego kandydata, nie wyciągałbym Voro przedwcześnie z szafy.

    Następcą Batshuayia może zostać Sergio León, dodatkowo według najświeższych informacji Chicharito zgodził się obniżyć pensję i uzgodnił warunki kontraktu z Valencią (choć oddać zimą nie chce go West Ham, tym bardziej na wypożyczenie). Jak ocenisz te kandydatury?

    Na pewno Sergio León sam, bez dalszych wzmocnień, to obecnie dla Valencii za mało. Sergio León i Chicharito? Wydaje się, że to podobny typ snajpera, ale kto wie. León w Betisie został zepchnięty na boczny tor, a w Elche był przecież kapitalnym napastnikiem. Być może odbuduje się w Valencii. Tak naprawdę są to zawodnicy o odpowiedniej charakterystyce. Szukamy piłkarzy żyjących z goli, mających w sobie trochę egoizmu – na pewno więcej niż ci obecni. Zarówno León jak i Chicharito to mają, nie będą bali się oddać strzału w kluczowej sytuacji, tak jak to często jest w przypadku Rodrigo czy Miny.

    Wystawiłbyś na rewanż CdR mocną jedenastkę z racji porażki w pierwszym spotkaniu czy jednak najważniejsza jest obecnie liga i kolejne starcie z Celtą?

    Każdy mecz jest ważny, a obecnie trudno powiedzieć która jedenastka jest najmocniejsza. Piłkarze nabrali trochę świeżości w krótkiej przerwie zimowej, więc nie wiem czy trzeba ich oszczędzać. Ale na pewno chętnie zobaczę jak spisują się Kangin czy nawet Álex Blanco. Czas na zmiany. Kryzys to najlepszy moment, aby wprowadzać młodych zawodników. José Gayà w końcu nie wziął się znikąd.

    Składy

    Link

    Ostatni mecz z Gijón:
    Kolejna wtopa

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Valencia vs. Gijón — składy

    Powrót Coquelina

    Trzech zmian dokonał Marcelino względem ostatniego pucharowego starcia z Gijón. W miejsce Gayi, na lewej obronie pojawi się Lato, z kolei na szpicy u boku Gameiro wystąpi Rodrigo. Do pierwszego składu powraca Coquelin, który pauzował z powodu kontuzji.

    Valencia: Jaume; Lato, Diakhaby, Vezo, Wass; Kangin, Coquelin, Parejo, Ferrán; Rodrigo, Gameiro;

    Gijón: Dani; Cordero, Babin, Rodriguez, Molinero; Mendez, Cofie, Perez; Noblejas, Blackman, Lod; Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Złote Nietoperze 2018

    Siódma edycja

    Najbliższe dwa tygodnie przebiegną pod znakiem VII edycji Złotych Nietoperzy. Tradycyjnie, o rozstrzygnięciach w każdej z dziesięciu kategorii zadecydują głosowania, które będą miały miejsce w ciągu czternastu dni.

    Od 14 stycznia rozpoczniemy Złote Nietoperze 2018, które potrwają przez kolejne dwa tygodnie, z pominięciem weekendów. W ich trakcie będziecie mogli oddawać głosy na swoich faworytów w dziesięciu kategoriach. O nominacjach do każdej z nich decydowała redakcja, jednak to, kto ostatecznie zwycięży, zależy wyłącznie od Was.

    Oprócz wspomnianych dziesięciu kategorii będzie można również dokonać wyboru drużyny roku, w której to głosowaniu wezmą udział wszyscy piłkarze, jacy w 2018 roku przywdziewali koszulkę z nietoperzem na piersi. Wybór drużyny roku odbędzie się przez cały drugi tydzień (21-25 stycznia).

    Poprzednie edycje Plebiscytu:

    2012: Złote Nietoperze rozdane

    2013: Złote Nietoperze ponownie rozdane

    2014: Złote Nietoperze rozdane po raz trzeci

    2015: IV edycja Złotych Nietoperzy zakończona

    2016: Złote Nietoperze rozdane po raz piąty

    2017: Szósta edycja Złotych Nietoperzy za nami

    Wszystkie kategorie:

    Najlepszy piłkarz 2018 roku

    Najgorszy piłkarz 2018 roku

    Najlepszy mecz 2018 roku

    Najgorszy mecz 2018 roku

    Najładniejsze trafienie 2018 roku

    Najlepszy transfer do klubu w 2018 roku

    Najgorszy transfer z klubu w 2018 roku

    Najlepsze wydarzenie 2018 roku

    Najgorsze wydarzenie 2018 roku

    Największa nadzieja na 2019 rok


  • „Są okoliczności niezależne od trenera”

    Pomeczowa konferencja Marcelino

    Na konferencji trener został zapytany m.in o rzut karny Rodrigo, obawy przed stratą posady oraz oddalające się szanse na awans do Ligi Mistrzów.

    Jak oceniasz grę?

    W grze były dynamiki, które ciężko wyjaśnić. To nie pierwszy raz, gdy graliśmy w taki sposób na Mestalla. Byliśmy zdecydowanie lepsi, a przeciwnik wykorzystał jedyną sytuację. Mieliśmy okazje, by wygrać w sposób kompleksowy, ale mecze uznaje się za wygrane, gdy strzelisz więcej bramek niż przeciwnik.

    Chcę podziękować fanom za świetne zachowanie wobec zespołu. W trudnych momentach stają za drużyną i myślę, że właśnie w taki sposób przekształcimy „zasłużenie na zwycięstwo” w wygraną. Dzięki ich wsparciu piłkarze grają z większą pewnością siebie. Jesteśmy sfrustrowani, że nie udało nam się przekuć dobrej gry w zwycięstwo.

    Boisz się o posadę?

    Nigdy nie zwracam uwagę na taką sytuację. Moim zadaniem jest szukać rozwiązań. Jeśli klub uzna, że dzięki temu nastąpi zmiana w dynamice I drużyna zacznie wygrywać spotkania oraz jeśli są zdania, że to ja jestem odpowiedzialny za sytuacje, to wtedy podejmą decyzje, jaką muszą podjąć. Zrozumiem ją, ale nie zgodziłbym się z nią, gdyż są okoliczności niezależne od trenera. Valencia CF jest ponad jakakolwiek osoba, którą należy do tego wielkiego klubu. Jestem przekonany, ze drużyna stoi za swoim trenerem i sztabem szkoleniowym.

    Czy to, że Rodrigo ma wykonać rzut karny było uzgodnione?

    Są zawodnicy, którzy trenują rzuty karne. Rodrigo i Parejo zdecydowali, że to najlepsze rozwiązanie. Szanuję tą decyzję i całkowicie ją popieram.

    Istnieją obawy, przed brakiem czwartego miejsca?

    Będzie ciężko zająć miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów. Możemy mieć świetną drugą część sezonu. Musimy skupić się na następnym spotkaniu. Mamy bardzo mało punktów. Mając 11 remisów na swoim koncie, tracisz dużą ilość punktów.


  • Munas Dabbur trafi do Valencii?

    Izraelczyk opcją rezerwową

    Do długiej listy potencjalnych wzmocnień w linii ataku dołączył nowy zawodnik. Hiszpańskie i izraelskie media są zgodne co do zainteresowania piłkarzem Salzburga – Munasem Dabburem.

    Analizując statystyki dotychczasowej kariery piłkarza z Bliskiego Wschodu, łatwo dojść do wniosku, że gwarantuje on to, czego Valencii potrzeba najbardziej. Dabbur w każdym klubie, w którym występował wyróżniał się skutecznością. Tylko w obecnym sezonie Izraelczyk zdobył 20 bramek w 30 spotkaniach, z czego połowa trafień miała miejsce w europejskich pucharach. Transfermarkt wycenia izraelskiego snajpera na 15 mln € .


  • Valencia vs. Valladolid — zapowiedź

    Trzy oczka wystarczą?

    Po dwóch wyjazdowych porażkach z Alavés i Gijón Los Ches po raz pierwszy w 2019 roku zagrają na Mestalla, które dość zgodnie, mimo zwycięstwa z Hueską (2:1), machało po ostatnim domowym spotkaniu białymi chusteczkami. Valladolid, choć też beniaminek, to zespół znacznie lepszy. Ciężko jednak zakładać, że same trzy punkty zadowolą obecnie kibiców „Nietoperzy”.

    W ferworze złych wyników i stylu gry przeszło to nieco niezauważone, jednak Valencia w sześciu ostatnich domowych spotkaniach wygrała pięciokrotnie (Young Boys, Rayo, Ebro, Manchester United i Huesca) oraz zremisowała z Sevillą. Właśnie regularne inkasowanie trzech punktów na swoim obiekcie pomogło wydostać się znad strefy spadkowej i po raz pierwszy w sezonie znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Jestem zresztą zdania, że jeśli dynamika zespołu ma się zmienić, trzeba zacząć od regularności u siebie. I wreszcie rozegrania meczu, w którym od pierwszej do ostatniej minuty Valencia ma kontrolę nad jego przebiegiem. Nie wyobrażam sobie, by choćby zwycięstwo wyrwane ostatniej ekipie ligi w ostatniej akcji meczu miało wlać w piłkarzy Marcelino wiarę w siebie.

    Dzisiejsza misja do łatwych należeć nie będzie, bowiem Real Valladolid to zespół lepiej grający na wyjazdach niż u siebie. W tym sezonie poza domem przegrali jedynie na Santiago Bernabéu z Realem Madryt, kiedy ten nie mógł sforsować obrony Valladolid aż do 83. minuty, oraz na Ramón Sánchez Pizjuán z Sevillą, która wygrała 1:0.

    Co słychać w zespole Puceli?

    Z obozu rywala

    Wypowiedzi udzielił twórca Real Valladolid Polska.

    Zazwyczaj podaję tylko link do Twittera, ale ktoś postanowił bezwstydnie podkraść tą samą nazwę na Facebooku – mojego dzisiejszego gościa znajdziecie też tutaj.

    Ostatnie zwycięstwo Valladolid to mecz wyjazdowy przeciwko Realowi Sociedad, kiedy wygraliśmy 1:2. Było to 9 grudnia. Od tego czasu w lidze zanotowaliśmy dwie porażki i remis, dokładając do tego porażkę w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla z Getafe (1:0). Ogólnie nie można nam odmówić woli walki, ale często brakuje szczęścia i skuteczności. Dla nas liczy się każdy zdobyty punkt, dlatego ewentualne błędy sędziowskie lub kontrowersyjne decyzje (jak brak rzutu karnego w meczu z Atlético, przegranym 2:3) po prostu bolą. Lepiej gramy na wyjazdach: w takich meczach zdobyliśmy 13 punktów. Więcej po dziewięciu wyjazdach ma tylko Barcelona. Gorzej nam idzie przed własną publicznością, choć nie wiem z czego to wynika.

    Jeśli zaś chodzi o sprawy organizacyjne: widać, że Ronaldo poważnie traktuje klub. Planuje stworzyć ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia. Zwiększył liczbę skautów do 15, w dalszej perspektywie ma być ich łącznie 21. Zarząd został natomiast zmniejszony z ośmiu do trzech członków. Przedłużono także kontrakt z Sergio Gonzálezem do końca czerwca 2020 roku. Oznacza to, że Ronaldo ma zaufanie względem tego trenera. Mnie to cieszy, bo moim zdaniem Sergio jest w stanie zrobić z Realem coś więcej niż tylko utrzymanie. Oczywiście może nie w tym sezonie – potrzeba wzmocnień, szczególnie w ataku...

    Duje Čop chyba zapomniał „jak to się robi”, zaś Enes Ünal ma zaledwie trzy bramki w lidze. Jak na napastnika jest to raczej słaby wynik. Dodatkowo obaj ci zawodnicy są tylko wypożyczeni przez Real Valladolid. Po sezonie najprawdopodobniej odejdą. Już w grudniu klub ogłosił, że od stycznia koszulkę Blanquivioletas będzie zakładać ekwadorski napastnik, Stiven Plaza. Duży talent z Ekwadoru, w marcu skończy dopiero 20 lat. Kupiliśmy go za dosyć nieduże pieniądze, bo była to kwota ok. 3 mln €. Póki co nie może jednak grać – nie ma jeszcze pozwolenia na pracę w Hiszpanii. Real Valladolid podobno bardzo interesuje się też Sergio Guardiolą z Getafe, jednak nie jesteśmy jedynym klubem, który chciałby go u siebie. Od nas najprawdopodobniej odejdzie Fernando Calero, łączony zresztą niedawno z Valencią. 23-letnim środkowym obrońcą interesują się Sevilla oraz Borussia Dortmund. Obydwa kluby nie będą miały raczej problemu z zapłaceniem klauzuli, która wynosi 11 mln €. Raczej śmieszne pieniądze za taki talent. Oby został chociaż do końca rozgrywek.

    Cel na ten sezon? Utrzymanie w lidze – mówią o tym i Ronaldo, i trener.

    W Valencii nadal rollercoaster

    Dziękując Valladolid Polska za przyjęcie zaproszenia wracam do tego, co dzieje się w drużynie Blanquinegros. A dzieje się ostatnio bardzo dużo.

    W czwartek odbyła się konferencja Mateu Alemany’ego. Dyrektor generalny klubu zapewnił na niej o zaufaniu względem Marcelino. „Opinia, którą przekazuję jest opinią klubu” – zapewnił Alemany, podkreślając, że to także stanowisko Meritonu i Petera Lima. To o tyle ważne, że pojawiały się doniesienia o tym, że właściciel Valencii CF stracił cierpliwość i zaufanie względem Garcíi Torala, a zespół do końca sezonu poprowadzić może Voro. Zapytany o to czy nie sądzi, że niejasno wypowiada się o przyszłości Marcelino, CEO klubu z Mestalla odparł: „Valencia nie planuje żadnych zmian. Czy to dla was niewystarczające? Myślę, że wypowiedziałem się bardzo jasno. Co więcej mogę dodać?”.

    Spotkanie z Realem Valladolid, wcześniej zapowiadane jako być może ostatnie dla Marcelino, wydaje się więc mieć nieco mniejszy ciężar gatunkowy dla samego trenera, jednak równie duży dla zespołu. Zespołu, w którego szatni miała zapanować grupa francuskojęzyczna: Batshuayi, Gameiro, Kondogbia, Coquelin i Diakhaby. Parejo, Gayà czy Rodrigo mają być niezadowoleni z takiego obrotu spraw, zresztą część zawodników ma mieć pretensje do trenera o to, że ten nie traktuje już tak restrykcyjnie trzymania odpowiedniej wagi.

    Na tym polu przeholował jednak Batshuayi, który tylko dołożył kolejną cegiełkę do beznadziejnej postawy boiskowej. Belg ma o cztery kilogramy przekraczać wytyczne klubowych dietetyków, a już w listopadzie mówiło się o tym, że nie został powołany na jedno ze spotkań właśnie ze względu na niestosowanie się do tych zasad. Dziś napastnika nie ma nawet w kadrze meczowej. „Sytuacja Batshuayia jest bardzo jasna. Negocjujemy jego odejście z kilkoma klubami i mam nadzieję, że jego odejście zostanie sfinalizowane w ciągu następnych godzin lub dni. [...] Jest już na drodze do opuszczenia klubu i to tylko kwestia czasu” – nie zostawił wątpliwości Alemany.

    Jeśli postanowiono zostawić Marcelino, pierwszym krokiem powinno być pozbycie się zawodników, którzy dzielą szatnię i nie podchodzą do gry w koszulce z nietoperzem na piersi tak poważnie, jak powinni. Batshuayi sprawiał wrażenie człowieka będącego na wakacjach, tymczasem w zeszłym sezonie zespół cechowały właśnie poświęcenie, profesjonalizm.

    Kto wie, może obecna sytuacja Valencii może nie tyle zrodziła, ale pogłębiła się właśnie z tego typu problemów, które dopiero teraz pojawiają się w mediach? Ciężko powiedzieć. Wygrać dzisiejszy mecz trzeba mimo wszelkich przeciwności.

    Z lotu Nietoperza

    Na pytania odpowiedział Marcin Śliwnicki.

    Co powiesz o meczu z Gijón?

    O samej grze chyba nie ma co się wypowiadać, bo to kolejny podobny w tym względzie mecz. Moją uwagę przykuło jednak co innego, a mianowicie krycie. Bo niezależnie czy mówimy o pierwszej bramce z akcji czy drugiej – z wolnego, obrona zaspała dramatycznie. Błędy były tak proste, że zastanawia jak piłkarze z topowej europejskiej ligi mogą robić takie rzeczy. Mam nadzieję, że sztab na odprawie pomeczowej zwrócił na to uwagę.

    W czwartek odbyła się konferencja Mateu Alemany’ego, więc trochę o nią pomęczę. Dyrektor generalny Valencii zapewnił o zaufaniu klubu względem Marcelino. Tylko czy ten wciąż na nie zasługuje?

    Ostatnim razem pisałem, że moja cierpliwość już się skończyła, ale chciałbym jednak trochę stabilności w klubie, przez którą rozumiem zostawienie szkoleniowca na co najmniej dwa sezony. Wydaje mi się, że podobnie cała sytuacja odbierana jest w klubie. Nie wyobrażam sobie, żeby Marcelino nie dostał komunikatu od kierownictwa klubu, iż wyniki są naprawdę dalekie od zadowalających. Jednak Alemany i spółka wiedzą, że pochopne ruchy w obecnej sytuacji nie wyjdą nam na dobre i dlatego do ostatniego momentu będą z ewentualnym zwolnieniem zwlekać. Problemem jest też następstwo, bo ciężko wskazać kandydata będącego w naszym zasięgu, który zagwarantuje poprawę. O ile taką pewność można kiedykolwiek mieć.

    Batshuayi jest na wylocie z zespołu. To dobra decyzja? Klub nie ma stuprocentowej pewności, że ściągnie zimą następcę.

    Znając życie, Belg po odejściu z Valencii zacznie strzelać jak natchniony. Jednak na ten moment klub nie zyskuje na jego obecności nic, a wręcz odwrotnie – traci pieniądze na jego pensję. Dlatego myślę, że nawet jeśli nie będziemy w stanie kupić nikogo w jego miejsce, to nie ma sensu obciążać budżetu płacąc piłkarzowi, który i tak zasługuje na siedzenie na trybunach.

    Na wypożyczenie do Tenerife uda się Uroš Račić, choć ostatnio w zespole do dyspozycji nie było ani jednego defensywnego pomocnika. To dobry ruch czy lepiej byłoby mieć takiego gracza w odwodzie?

    Nie mogąc ocenić jego dyspozycji, trzeba zaufać sztabowi, który widocznie uznaje go za niegotowego do gry w pierwszej drużynie. Choć jestem zwolennikiem stawiania na młodych i utalentowanych, to trzeba też pamiętać, że sytuacja jest na tyle newralgiczna, iż ryzyko związane z takimi ruchami jest spore. Gdyby wypaliło i Uroš zagrał dobre zawody – świetnie. Jeśli nie, to byłby kolejny powód do krytyki Marcelino.

    Przejdźmy do meczu z Valladolid. Kangin titular?

    Kiedy grał prezentował się nieźle, więc nie wykluczam tego. Jednak trzeba pamiętać, że z racji wieku i małego doświadczenia Koreańczyk raczej nie okaże się naszym zbawcą. Niemniej widać choćby po jego ruchach, że ma papiery na duże granie, więc każda kolejna szansa w pierwszym zespole bardzo mnie cieszy.

    Real Valladolid to jeden z najlepszych zespołów ligi jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe. Co zrobić, by wreszcie zagrać na miarę oczekiwań Mestalla?

    Na dobry początek, przestać popełniać błędy jak z Gijón. Ale o dobrą odpowiedź naprawdę ciężko, bo każdy pozytyw, który pojawia się w naszej grze, jest szybko przesłaniany przez jakiś mały dramat. Dlatego, z braku pomysłu na rozwiązanie systemowe, chciałbym, żebyśmy wreszcie przestali popełniać indywidualne błędy. Może to pomoże uciułać – choćby po kolejnym brzydkim meczu – jakieś punkty.

    Przewidywane składy

    Ostatni mecz z Valladolid:
    Sprawiedliwy remis na José Zorrilla

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Valencia vs. Valladolid — składy

    Soler na skrzydle

    Czterech zmian dokonał Marcelino względem ostatniego ligowego spotkania. Do pierwszego składu powrócił Gaya oraz Soler, z kolei Paulista i Piccini zagrają dziś na optymalnych dla siebie pozycjach.

    Valencia: Neto; Gayà, Paulista, Garay, Piccini; Cheryshev, Parejo, Wass, Soler; Mina, Rodrigo;

    Valladolid: Masip; Nacho, Calero, Olivas, Moyano; Toni Villa, Alcaraz, Anuar, Keko; Enes Ünal, Óscar Plano;

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • „Nikt nigdy nie zobaczy jak rzucam ręcznik”

    Pomeczowa konferencja Marcelino

    Na konferencji trener został zapytany m.in o odczucia zespołu po porażce, możliwości podania się do dymisji oraz o sytuację Batshuayiego.

    Jak drużyna przeżyła porażkę?

    Naszym celem była wygrana, lecz nie udało się. Szatnia naprawdę cierpi z powodu braku wyników.

    Porażka

    Musimy wyjść z tej sytuacji przy użyciu charakteru i odwagi. To dwumecz i uważam, że dzisiaj powinniśmy wygrać to spotkanie. Mieliśmy więcej sytuacji bramkowych i okazji do zdobycia gola. W pierwszej minucie mieliśmy najlepszą sytuację jaką widziałem w ciagu sześciu miesięcy (sytuacja Batshuayiego – przyp. red).

    Druga połowa była słaba. Mieliśmy dwie naprawdę dobre szanse, żeby wyjść na prowadzenie, lecz wtedy przeciwnik strzelił gola. Musimy przeanalizować co się stało, ponieważ to powtórka z poprzednich spotkań. W ciągu ostatnich czterech miesięcy mieliśmy wiele sytuacji, których nie potrafiliśmy zamienić na bramki.

    Zespół sięgnął dna czy jednak jest jeszcze nadzieja? Myślałeś o rzuceniu ręcznika?

    W rewanżu spróbujemy grać, wykańczać nasze sytuacje i iść naprzód. Teraz musimy się przygotować i pokonać Valladolid. Nikt nigdy nie zobaczy jak rzucam ręcznik.

    Zmieniłeś w przerwie Batshuayiego. Jest już skreślony?

    Nie dokonuję zmian, po to żeby kogoś skreślić. Robię to w oparciu o wydajność, kondycję, intencję, to, co widzę na boisku. Staram się być sprawiedliwy i stąd ta zmiana. Mam trzy zmiany i uważałem za stosowne, aby w przerwie zdjąć Michiego, a na jego miejsce wprowadzić Rodrigo.

    Nie ma potrzeby dokonywać zmian w zespole? Czy uważasz, że jesteś w stanie walczyć z takimi piłkarzami?

    Uważam, że musimy sprowadzić nowych zawodników. Co do niektórych, moja cierpliwość się już wyczerpała.

    O kim mowa?

    Nie chce podawać więcej informacji.


  • Klub zarobi na transferze De Paula?

    Rozwój Argentyńczyka

    Dobre występy Rodrigo De Paula w barwach Udinese sprawiły, że znalazł się w orbicie zainteresowań wielu mocnych klubów. Na jego odejściu może zyskać także Valencia.

    Argentyczyk odkąd przybył do Włoch, stał się kluczowym zawodnikiem swojej ekipy. Mimo przeciętnej postawy Udinese, wyrósł na jednego z najlepszych skrzydłowych w Serie A. Valencia sprzedając młodego zawodnika, zapewniła sobie procent z jego kolejnego transferu. O ile w obecnej sytuacji większą korzyścią byłaby jego obecność w kadrze, o tyle trzeba pochwalić włodarzy klubu za wpisanie tego typu klauzuli. Kwota, za którą Udinese zgodzi się sprzedać Argentyńczyka może wynieść nawet 30 mln € .


  • Kolejka po Solera

    Wielkie kluby zainteresowane pomocnikiem

    Przeciętna postawa Valencii i tym samym oddalające się miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, może w dłuższej perspektywie negatywnie wpłynąć na budżet klubu. Aby zniwelować straty finansowe, włodarze klubu będą musieli liczyć się ze sprzedażą zawodników. W kontekście transferu wymienia się Carlosa Solera.

    PSG, Barcelona oraz Manchester City to kluby, które wymieniane są w kontekście transferu wychowanka Valencii. Na obecną chwilę największe szanse ma kierunek paryski. PSG już od października jest w kontakcie z agentami Hiszpana. Nie bez znaczenia może okazać się zamiłowanie Thomasa Tuchela do stawiania na młodych zawodników.

    Jednak nie ma nic za darmo. Aby Valencia zgodziła się na transfer, zainteresowani będą musieli wpłacić klauzulę odstępnego zawodnika, która wynosi obecnie 80 mln €. Jaka przyszłość czeka Solera?


  • Valencia vs. Valladolid — powołania

    Batshuayi na wylocie

    Michy Batshuayi już wkrótce pożegna się z Valencią, co na konferencji prasowej przyznał Mateu Alemany. Belg zapewne nie przyodzieje już barw Blanquinegros i decyzją Marcelino znalazł się on poza gronem powołanych. Dodatkowo: po kontuzji wraca Coquelin, natomiast zawieszony za kartki jest Diakhaby.

    Bramkarze: Neto, Jaume;

    Obrońcy: Garay, Gabriel, Gayà, Piccini, Vezo, Lato;

    Pomocnicy: Coquelin, Parejo, Soler, Wass, Czeryszew, Ferran, Kangin;

    Napastnicy: Mina, Rodrigo, Gameiro.

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Gijón vs. Valencia — zapowiedź

    Historia zatoczy koło?

    Los Marcelino wisi na włosku. Peter Lim traci zaufanie i rozważa zwolnienie szkoleniowca Los Ches, który dziś wraca do domu: zagra przeciwko Gijón, którego był wychowankiem jako piłkarz i które prowadził na początku trenerskiej kariery. Na tym stadionie rozegrał też swój ostatni mecz jako trener Villarrealu. Mecz, którego echa słychać do dziś...

    15 maja 2016 roku Villarreal rozgrywał wyjazdowy mecz ostatniej kolejki LaLiga przeciwko Sportingowi Gijón. „Żółta Łódź Podwodna” miała zapewnione czwarte miejsce i nie grała już o nic, natomiast ekipa z El Molinón wciąż mogła utrzymać się w lidze. Marcelino przed meczem stwierdził na swoje nieszczęście, że szczerze mówiąc chciałby utrzymania Gijón w Primera, nie wystawił kilku istotnych zawodników, a Sporting wygrał 2:0, co mogło skończyć się tylko jednym: aferą.

    „Sytuacja przypomina pilota Lufthansy, który rozbił samolot, zabijając 150 osób” – w szokujący sposób spuentował sytuację Raúl Martín Presa, czyli prezes Rayo, które spadło do Segunda kosztem Rojiblancos. Co prawda zwolnienie Marcelino z Villarrealu obrosło już legendą – mówiło się m.in. o tym, że powodem zwolnienia były tarcia z Mateo Musacchio, kapitanem zespołu, który zażądał transferu – jednak wielu upatruje zarówno celowości w działaniu Marcelino, jak i powodu jego odejścia z poprzedniego klubu właśnie w tym, że „podłożył się” ukochanej drużynie.

    Dziś w podłożenie się Sportingowi Gijón ciężko byłoby komukolwiek uwierzyć... bo zespół Marcelino miał problemy nawet w poprzedniej rundzie Pucharu Króla z Ebro. Czy historia zatoczy koło i García Toral ponownie zostanie zwolniony po wizycie na El Molinón? W to raczej wątpię, zapewne znacznie ważniejsze dla zarządu będzie spotkanie ligowe z Valladolid. Może to być jednak jedno z ostatnich tchnień człowieka z pętlą na szyi, jeśli ponownie obraz gry będzie tak zły, jak w przegranym starciu z Alavés (2:1).

    Z lotu Nietoperza

    Na pytania odpowiedział Marcin Śliwnicki.

    Mecz z Alavés to gwóźdź do trumny Marcelino czy sytuacja jest jeszcze do uratowania bez konieczności zmiany trenera?

    Coraz trudniej wierzyć w zmianę sytuacji bez ruchów personalnych. Na papierze wciąż tragedii nie ma, ligę można spokojnie wyciągnąć, Liga Europy to też wciąż czysta karta. Najtrudniejsza jest odpowiedź co w zasadzie nie działa. Zastanawiam się tylko, czy Marcelino potrafi ją znaleźć, bo na chwilę obecną na to nie wygląda.

    Szkoleniowiec Los Ches pod nieobecność kilku kluczowych zawodników zdecydował się postawić na formację 5-3-2 / 3-5-2. Jak oceniasz ten pomysł?

    Ciężko stwierdzić, czy się sprawdzi, skoro nasze podstawowe ustawienie nie gwarantuje zwycięstw. Ale widzę w tym maleńkie światełko w tunelu – w końcu nasz mister krytykowany jest za brak zmian w wyjściowej formacji. Może wymuszone roszady okażą się czymś dobrym i maszyna wreszcie „zatrybi”.

    Czy jesteś za zwolnieniem Marcelino, jeśli zespół do końca sezonu miałby poprowadzić Voro? Na ten moment jest on główną alternatywą.

    W tym przypadku jestem przeciw. Voro trenerem wybitnym nigdy nie będzie, przy całym szacunku dla tego, co wielokrotnie dla nas robił. Ale jak pokazała jego poprzednia przygoda na ławce, rola trenera awaryjnego różni się znacznie od roli strażaka i te buty okazały się za duże. Oczywiście, widmo spadku zostało zażegnane, ale czy przy obecnym potencjale kadrowym zadowolimy się miejscem w środku stawki? Jeśli tak, to sezon może dokończyć Marcelino. Jeśli chcemy mierzyć w puchary – choćby miała być to Liga Europy – to nie można stosować półśrodków.

    Którzy dostępni na rynku trenerzy powinni przejąć klub, jeśli Valencia zdecyduje się rozstać z Marcelino i zrezygnować z kolejnej misji strażackiej Voro?

    Bardzo trudne pytanie, z tego względu, że choćbym wymyślił najlepsze kandydatury – Jardim, Blanc czy Conte, to Valencia lubi zaskakiwać, wyciągając Neville’a z kapelusza. A całkiem poważnie, patrząc realnie na nasze możliwości sportowe i płacowe, być może dałbym szansę Berizzo.

    Nie obawiasz się trochę karuzeli trenerskiej, jak po zwolnieniu Nuno?

    Obawiam, stąd tak ciężko mi pogodzić się z myślą, że Marcelino zostanie zwolniony. Rzecz jasna wyniki go nie bronią, styl tym bardziej, ale perspektywa kolejnych eksperymentów oraz fakt, że po raz któryś Valencia pożegna trenera przed upływem dwóch lat jest dość frustrujący. Wydawało się, że teraz możemy liczyć na stabilizację, tak potrzebną w długofalowym rozwoju klubu, jednak chyba kolejny raz były to wyłącznie mrzonki.

    Przejdźmy do Pucharu Króla. Dziś powinien wyjść rezerwowy skład, by móc bardziej skupić się na lidze?

    Rezerwowy to za dużo powiedziane, nie jestem zwolennikiem odpuszczania czegokolwiek. Być może w drugiej części sezonu karta się odmieni, a gra poprawi. Jeśli odpadniemy już teraz, nie będzie szans na ugranie czegokolwiek. Jeśli przejdziemy do dalszych rund, zawsze można liczyć na udaną przygodę w tych rozgrywkach.

    Na koniec chyba najtrudniejsze pytanie: co powinien zrobić Marcelino, by zespół wyszedł z kryzysu?

    Opuścić swoja strefę komfortu i poszukać nowych rozwiązań. Skoro coś nie działa tak długo, to małe szanse, że zacznie. O ile będzie miał tę szansę, wymienić atak. I modlić się do tego, w co wierzy, żeby piłkarze odnaleźli chociaż cień dobrej formy.

    Ostatni mecz z Gijón:
    Uratowany remis

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Gijón vs. Valencia — składy

    Soler w środku pola

    Marcelino dokonał czterem zmian względem ostatniego pucharowego spotkania. Na bokach obrony wystąpi Gaya oraz Wass, natomiast w środku pola zagrają Parejo oraz Soler.

    Valencia: Jaume; Gaya, Diakhaby, Vezo, Wass; Kangin, Soler, Parejo, Ferrán; Batshuayi, Gameiro;

    Gijón: Dani; Canella, Babin, Rodriguez, Molinero; Sousa, Cofie, Hernan; Noblejas, Perez, Alvaro;

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • Kolejna wtopa

    Kabaret w wykonaniu Nietoperzy

    Po słabych wynikach Valencii w La Lidze oraz Champions League przyszedł czas na Puchar Króla. Los Ches kolejny raz zaserwowali nam poziom gry godny czwartej ligi szóstek i ulegli Sportingowi Gijón zaledwie 1:2. Przed rewanżem w lepszej sytuacji znajduje się jedenasta ekipa Segunda División, chociaż trafienie Daniego Parejo pozostawia szanse na to, że Blanqunegros mogą wydrzeć awans na ćwierćfinału i zmęczyć swoich kibiców dodatkowymi dwoma spotkaniami.


  • Ultimatum dla Marcelino

    Posada wisi na włosku

    Jak informuje SuperDeporte, przyszłość Marcelino stoi pod dużym znakiem zapytania. Aby utrzymać swoją posadę, trener będzie musiał zdobyć siedem punktów w trzech najbliższych ligowych spotkaniach.

    Kolejny nieudany mecz w wykonaniu Valencii wyczerpał cierpliwość zarządu. Trener otrzymał ultimatum i będzie musiał zdobyć siedem punktów w trzech najbliższych meczach ligowych. Jak widać, zarząd nie uwzględnił tutaj meczów Pucharu Króla. Jedno jest pewne, Marcelino na pewno pozostanie trenerem Valencii do soboty. Porażka w którymkolwiek z tych trzech spotkań przekreśla jego szanse na pozostanie na stanowisku.

    A zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych. W najbliższej kolejce Valencia podejmie u siebie Real Valladolid (12.01). Następnie zagra na wyjeździe z Celtą Vigo (19.01) i z Villarrealem (27.01) na Mestalla. Czy Marcelino podoła zadaniu?


  • Gijón vs. Valencia — powołania

    1/8 Copa Del Rey

    W najbliższym spotkaniu w Pucharze Króla Marcelino nie będzie mógł skorzystać z usług Coquelina, Kondogbii oraz Guedesa. Na listę powołanych wracają Gayà oraz Soler, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Decyzją trenera zabrakło Gabriela Paulisty oraz Santiego Miny.

    Bramkarze: Neto, Jaume;

    Obrońcy: Garay, Gayà, Diakhaby, Piccini, Vezo, Lato;

    Pomocnicy: Parejo, Soler, Wass, Račić, Cheryshev, Ferran, Kangin;

    Napastnicy: Rodrigo, Gameiro, Batshuayi.

    Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.


  • „Dla mnie ważna jest przyszłość tego klubu”

    Przedmeczowa konferencja Marcelino

    Przed nami jedno z kluczowych spotkań, które być może zadecyduje o przyszłości trenera na Mestalla. W przedmeczowej konferencji Marcelino został zapytany m.in o starcie z Gijón, swoją przyszłość w Valencii, a także o wsparcie ze strony klubu oraz piłkarzy.

    Mecz przeciwko Gijón

    Czuje się tak samo jak przed każdą grą – Przygotowujemy się do zwycięstwa. Zawsze mamy taką samą mentalność, niezależnie od przeciwnika czy rozgrywek. La Liga jest naszym priorytetem, ale to nie znaczy, że nie chcemy awansować do kolejnej rundy pucharowej.

    Twoja przyszłość

    Dla mnie ważna jest przyszłość tego klubu. Jestem kimś, kto poświęca się swojemu zawodowi i codziennej pracy, więc z odpowiedzialnością stawiam czoła pozycji w lidze. Nie ma różnicy między pierwszym meczem w którym trenowałem Valencię, a jutrzejszym czy sobotnim. To kwestia odpowiedzialności za moje stanowisko i liczę na wygraną w każdym spotkaniu.

    Czy otrzymałeś takie samo wsparcie ze strony klubu jak ostatnio?

    Absolutnie. Relacje z ludźmi, z którymi zwyczajowo żyję nie zmieniły się. Nie mam żadnych wątpliwości.

    Wsparcie piłkarzy

    Jestem przekonany, że zespół w pełni ufa sztabu szkoleniowemu, ale to pytanie musiałbyś zadać piłkarzom. Cieszy mnie praca w każdej sesji treningowej, ponieważ są oni całkowicie chłonni i wykonują to co im powiem. Czasami rzeczy nie idą dobrze, ale to zależy od sytuacji, a nie od braku woli. Nie mam wątpliwości, że chcą wygrywać oraz respektować i dążyć do wykonania naszych celów.

    Porównanie z poprzednim sezonem

    Jestem tym samym trenerem co w poprzednim sezonie – Nie zmieniłem tego, kim jestem czy jak reaguje. Wprowadziliśmy modyfikacje do naszej taktyki, ale taka jest piłka nożna. Czasami masz rację, czasami nie. Wszyscy znamy różnicę miedzy Valencią z tego roku a Valencią z poprzedniego. Wówczas zdobyliśmy o 20 bramek więcej.

    Mentalność

    Wielokrotnie zespół wychodził na prowadzenie i od tego momentu myśli bardziej o gwizdku końcowym niż graniu. Wyniki nie idą po naszej myśli. To jest prawdziwy problem. Wyniki odbierają Ci pewność siebie i wpadasz w pułapkę myślenia bardziej o wyniku niż stylu gry.

    Odwrócić kolej rzeczy

    Stwarzamy sytuację. Przeciwko Alavés mieliśmy ich więcej niż oni, ale nie przekuliśmy ich na bramki. Wciąż pracuję w ten sam sposób i w każdym spotkaniu walczymy, aby przenieść drużynę na zwycięską stronę. Zrobimy to z pełnym przekonaniem.

    To normalne, że ludzie bardziej obarczają winą trenera niż piłkarzy i ja ta akceptuję. Najważniejszą rzeczą dla mnie jest to, żeby zespół zmienił dynamikę wyników, a i Mestalla wspierała swoich piłkarzy, którzy przeżywają trudne chwile.


  • Podsumowanie tygodnia #24

    Co słychać w Valencii?

    Pierwszy tydzień 2019 roku nie był łatwy dla sympatyków Los Ches. Valencia przegrała na Mendizorrotza z Deportivo Alaves i posada Marcelino wcale nie jest już tak mocna, jak wydawała się być jeszcze niedawno.

    Temat tygodnia

    Valencia rzutem na taśmę zakończyła ubiegły rok w górnej części tabeli. Po nowym roku Los Ches nie wywindowali się w górę, a wręcz przeciwnie — powrócili do drugiej dziesiątki. Taka sytuacja coraz bardziej zaczyna irytować kibiców na Mestalla, a Peter Lim zaczyna mieć wątpliwości, co do losów Marcelino. Jeśli Asturyjczykowi nie uda się wyeliminować Sportingu Gijón z Copa del Rey oraz zdobyć trzech punktów w starciu z Realem Valladolid, to może pożegnać się ze swoją posadą.

    Póki co, trudno znaleźć listę potencjalnych zastępców Marcelino. Drużynę miałby objąć — po raz kolejny — Voro. Wszyscy w klubie wierzą jednak, że do takiej sytuacji nie będzie musiało dojść i niebawem „Nietoperze” wrócą na odpowiednie tory. Niemniej jednak, nie da się ukryć, że notowania obecnego trenera znacznie spadły i jego pozycja nie jest już tak mocna, jak kilka tygodni temu.

    Początek okresu transferowego

    Wraz ze styczniem ruszyło zimowe okienko transferowe. Valencia miałaby poszukiwać głównie wzmocnień w ataku. Pierwszym nazwiskiem, który ostatnio pojawił się w mediach jest zawodnik Olympique Marsylia, Kostas Mitroglu. Niewykluczone także, że do wzmocnień dojdzie w linii pomocy. Na celowniku znalazł się podobno Rodrigo de Paul, który mógłby wrócić na Mestalla z Udinese, gdzie ostatnimi czasy przeżywa bardzo dobry okres.


  • Raport medyczny przed meczem z Alavés

    Kontuzje graczy

    Już w najbliższą sobotę Valencia zmierzy się z Deportivo Alavés. Drużyna trenera Abelardo zajmuje piąte miejsce w tabeli, a zwycięstwo w tym meczu na pewno pomoże Valencii w walce o miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach. Dlatego warto przyjrzeć się sytuacji kadrowej zespołu z Mestalla.

    Zawodnicy którzy już od dłuższego czasu nie występują ze względu na swoje urazy, czyli Coquelin, Kondogbia, Gameiro czy Guedes, jeszcze nie wrócili w pełni do zdrowia i nie wystąpią w sobotnim spotkaniu.

    Po powrocie do treningów pierwszej drużyny zabrakło jednak jeszcze jednego gracza. Michy Batshuayi po przybyciu do Walencji nie pojawił się na treningu. Klub absencję zawodnika tłumaczy chorobą. Z tego powodu zawodnika najprawdopodobniej nie zobaczymy nawet na ławce w meczu z Alavés.

    W takiej sytuacji, trener Marcelino nie będzie miał na ławce żadnego rezerwowego napastnika. Zmniejszona możliwość rotacji piłkarzami na pewno może utrudnić walkę w ważnym dla zespołu meczu.


  • Oddaj swój głos na ten kanał





    Wybierz ocene